poniedziałek, 19 października 2015

Recenzja: John Frieda - Frizz Ease

Oto moja pierwsza recenzja na tym blogu, więc proszę o wyrozumiałość. Miesiąc temu dokonałam zakupu szamponu i odżywki John Frieda - Frizz Ease, są to nowe produkty więc postanowiłam je wypróbować.



Na początek wyjaśnię czemu postanowiłam wypróbować ten produkt, gdy wróciłam z wakacji moje włosy były suche od słońca, zniszczone od prostownicy a na dodatek zachciało mi się farbowania włosów (które mi nie wyszło,haha). Potrzebowałam czegoś co przynajmniej trochę odżywi mi włosy. Gdy byłam u fryzjerki ona poleciła mi kupowanie szamponów które nawilżają włosy bo wtedy stan włosów się poprawia.


Od producenta: Naprawia wygląd i uczucie suchych, zniszczonych włosów i przywraca naturalny kędzierzawy wygląd. Zawiera Amino Repair Complex.

Pojemność: 250ml.

Zapach: Nie wiem do czego mogę ten zapach porównać ale jest ładny. Na pewno włosy po tym nie śmierdzą.

Cena: Udało mi się kupić szampon i odzywkę za £8, ale to tylko dla tego że była promocja.Normalnie kosztują one £5 lub wyżej (za jeden produkt). Patrząc na Polskie ceny to za butelkę 37zł.

Wydajność: Używam tego produktu już miesiąc i jeszcze mi zostało sporo więc myślę że jeszcze starczy mi na jakieś 2 tygodnie. Oczywiście ja nie mam długich włosów więc też nie potrzebuje nakładać nie wiadomo ile tego szamponu, dla tego mi na dłużej starcza.

Działanie: Pomimo tego że moje włosy były bardzo zniszczone  to widzę efekty, może nie dokładnie takie same jak opisał to producent ale na pewno troszkę moje końcówki odżyły. Myślę że przy dłuższym używaniu tych produktów widziała bym lepszą różnice.

Moja ocena i opinia: Już wcześniej używałam produkty od John Frieda, więc przed zakupem wiedziałam że na pewno jakiś efekt będzie widoczny. Jednak cena nie jest zbyt fajna. Moja ocena to 7/10 głównie dla tego że nie są tanie.

Podoba się wam ta recenzja? Chcielibyście więcej takich postów u mnie na blogu? Dajcie znać w komentarzu! Pozdrawiam.

16 komentarzy:

  1. świetna recenzja, krótka i zwięzła :)
    zapraszam, mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobny problem z włosami, z tym, ze ja zaczęłam bawić się w olejowanie. Faktycznie cena tych produktów w Polsce odstrasza, jeśli się nie mylę, to są jeszcze droższe niż podałaś i nie jestem pewna, czy są tak łatwo dostępne. Jeśli chodzi o sam pomysł recenzji na blogu to jestem na tak, zwłaszcza, że dla nas, mieszkających w Polsce część z produktów będzie swego rodzaju egzotyczną odmianą.
    Pozdrawiam i zapraszam :)
    shinyygirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe, chcemy więcej recenzji!
    Jeszcze takie pytanko, kupiłaś w sklepie (za granicą?) czy przez internet?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na pierwszą recenzje to muszę przyznać że bardzo ciekawie napisane :)
    Super zdjęcia.
    Obserwuje (jeśli mój blog ci się spodoba to zapraszam do obserwacji)
    damianwawrzusiszyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja:) Bardzo fajnie to wszystko opisałaś!:)
    Zapraszam również do mnie http://haania-hania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam produkty Johna Frieda,ale o tym nie słyszałam!Z tego co opisujesz produkt jest dobry.Jak na razie używam tylko jednego produkty do włosów,ale jak mi się skończy to pomyślę o tym jako następnym !! Dziękuje za komentarz u mnie :)
    royal-girll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o produktach od Johna Frieda, ale Twoja recenzja bardzo mi się spodobała. Mogę prosić tylko o więcej takich! :-)

    Pozdrawiam,
    http://large-means-beatiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedna z tych recenzji, które chciało mi się przeczytać, bo nie była zbyt obszerna a ty nie przynudzałaś. Co do samego produktu to nie wypróbuję go raczej bo nie mam takiego problemu z włosami. Są bardzo mocne i lśniące na moje szczęście ;)

    niutta.blogspot.com
    ~Niuta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tych produktach, ale recenzja super ! :)
    /Liseł
    you-always-be.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa recenzja ;)
    Dobrej Nocy!
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Konkretna recenzja, lubię takie! Moje włosy też w w złym stanie, niestety codzienne prostowanie musi mieć jakieś konsekwencje;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten sam problem z moimi włosami po wakacjach i po częstym używaniu prostownicy ;/. Dobra recenzja, chyba sama wypróbuje ;)

    NOWY POST Z DIY!
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  13. tych kosmetyków nie znam. Jak na pierwszą recenzję - wyszło Ci super:)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna recenzja, chociaż nie znam kosmetyków :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuje za wszystkie komentarze :)
♥ Nie bawię się w obserwacje za obserwacje jeśli podoba ci się mój blog to zaobserwuj :)
♥ Weryfikacja obrazkowa wyłączona
♥ Każdy może komentować - nawet jeśli nie posiadasz bloga.